Nic więc dziwnego, że pozytywnie zareagował na postulat Stowarzyszenia Rodziewiczów, które złożyło petycję w sprawie przywrócenia dawnej świetności Chorągwi Rzeczypospolitej. Była ona wykorzystywana przez kolejne głowy państw od 1927 roku, ocalała z wojennej pożogi, a ostatni Prezydent II RP na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski przekazał ją – wraz z innymi insygniami – 22 grudnia 1990 roku pierwszemu Prezydentowi III RP Lechowi Wałęsie.
“Jednak zamiast na dach Belwederu (gdzie kiedyś powiewała, a to miejsce zajmuje obecnie polska flaga) trafiła do gabloty.
Na Chorągwi Rzeczypospolitej znajduje się orzeł na czerwonym tle w białym obramowaniu, zwanym wężykiem generalskim (pozornie wygląda identycznie jak Proporzec Prezydenta, jednak proporzec jest symbolem wojskowym)” – czytamy w “Rzeczpospolitej”.
Teraz ma ona powrócić na dawne miejsce, ale – zgodnie z przedwojenną tradycją – będzie podnoszona tylko wówczas, gdy w Belwederze pojawi się Prezydent RP. Zamontowana zostanie również na prezydenckiej limuzynie.










