Jego zdaniem należy przenieść wszystkie groby spod murów Kremla, gdzie spoczywają najważniejsi przywódcy sowieccy, m.in. Stalin, na moskiewskie cmentarze, albo do miejsc, skąd pochodzili, a mauzoleum zamienić w muzeum epoki komunizmu.
Informujący o tym w “Gościu Niedzielnym” Andrzej Grajewski przypomniał, że postulaty spopielenia i pochowania w ziemi Lenina pojawiały się już wcześniej, zawsze wywołując ostre protesty komunistów. Za takim rozwiązaniem byli m.in. prezydent Federacji Rosyjskiej Borys Jelcyn oraz patriarcha Moskwy i Wszechrusi Aleksy II.
Nie upłynęło wiele czasu i głos zabrał w tej sprawie jeden z hierarchów rosyjskiej Cerkwi prawosławnej, kierujący Wydziałem Zewnętrznych Stosunków Kościelnych w Patriarchacie Moskiewskim metropolita wołokołamski Hilarion, który – jak poinformowała Polska Agencja Prasowa – oświadczył, że choć ciało przywódcy bolszewików nie powinno spoczywać na placu Czerwonym, to nie należy się jednak spieszyć z jego pochówkiem, by nie podzielić społeczeństwa.
– Nie ma dla niego miejsca w centrum Moskwy, nie ma miejsca dla tej zabalsamowanej mumii przed murem Kremla, jednak myślę, że jest to kwestia czasu. Nie powinniśmy przyspieszać wydarzeń – powiedział cytowany przez PAP Hilarion podkreślając, że “bezbożne władze”, które przejęły kontrolę nad Rosją w 1917 roku, doprowadziły do zniszczenia “jedno z największych państw chrześcijańskich w Europie”.
“Z sondaży wynika, że postać Lenina wywołuje wśród Rosjan coraz mniej emocji – w badaniu ze stycznia br. 34 proc. ankietowanych przyznało, że odnosi się do niego obojętnie, a dalszych 12 proc. nie miało zdania” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.
Skoro w sprawie usunięcia zmumifikowanych zwłok Włodzimierza Lenina w podobnym duchu wypowiedzieli się przedstawiciele dwóch ważnych wyznań, pora na odważną decyzję władz świeckich, zwłaszcza że zbliża się 100. rocznica bolszewickiego przewrotu.










