Michał Kobosko, pierwszy wiceprzewodniczący partii Polska 2050 poinformował, że jego ugrupowanie składa zawiadomienie do UOKiK w sprawie praktyk potencjalnie naruszających zbiorowe interesy konsumentów oraz nadużywania pozycji dominującej przez PKN Orlen. “Wiemy, że takie pisma składają też inne podmioty, w tym jednostki samorządu terytorialnego, które mówią o bardzo konkretnych stratach finansowych, jakie poniosły w wyniku działania Orlenu i zmian cen paliw. Mamy poważne podejrzenie, że Orlen, używając swojej quasi monopolistycznej pozycji na rynku, wykonał takie ruchy cenowe i takie ruchy na swoich marżach, które doprowadziły do tego, że ponieśliśmy jako konsumenci poważne straty. Oczekujemy konkretnej kontroli i informacji o jej wynikach przekazanej publicznie” – mówił Michał Kobosko.
Paulina Hennig-Kloska, posłanka Koła Parlamentarnego Polski 2050 zaznacza, że jej ugrupowanie zaczyna rok od ważnych interwencji i składa pismo w sprawie kontroli NIK w PKN ORLEN S.A. do Marszałek Elżbiety Witek i interwencję poselską do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry. “Ręka rękę myje – NIK nie może skontrolować prezesa Obajtka, bo chronią go instytucje państwa, a prezes Obajtek dla instytucji państwa próbował ukryć podwyżkę podatków. NIK zgodnie z art. 203 Konstytucji RP ma pełne prawo kontrolować podmioty gospodarcze, które zarządzają mieniem państwowym” – mówiła Paulina Hennig-Kloska
“Prezesi państwowych spółek to nie rosyjscy oligarchowie, którzy bogacą się na uwłaszczonym majątku państwa. Dziś zarządzają mieniem, które należy do obywateli i podlega kontroli ze strony rządu i parlamentu. Panie Obajtku, ma pan obowiązek poddać się kontroli Najwyższej Izbie Kontroli!” – zaznaczyła Paulina Hennig-Kloska
W ocenie Stanisława Zakroczymskiego, eksperta prawnego Instytutu Strategie 2050 zaistniała sytuacja jest skandaliczna. “Jak to jest możliwe, że chociaż ustawa jasno nakazuje współpracę wszystkich kontrolowanych podmiotów z Najwyższą Izbą Kontroli, to Orlen nie udostępnia dokumentów kontrolerom NIK i wobec niego umarza się śledztwo, natomiast wszczyna się je wobec kontrolerów, którzy realizują swoje konstytucyjne obowiązki” – mówił Stanisław Zakroczymski.












