Jak poinformował za izraelskim historykiem Dannym Orbachem “Dziennik-Gazeta Prawna”, Canaris miał uratować życie Josephowi Izaacowi Schneersohnowi, głównemu rabinowi tej grupy w okupowanej Warszawie, dostarczając mu niezbędny do ucieczki dokument dyplomatyczny, dzięki któremu wyjechał do USA.
Zachowała się także relacja zacytowanego przez “D-GP” Michaela Oza, syna Żydówki i Niemca o uratowaniu przez admirała rodziców jego matki:
“- Ojciec powiedział im, że jeżeli złapie ich gestapo, mają powiedzieć, że są teściami majora Otto Husmeiera i żeby w ich sprawie pilnie się skontaktować z admirałem Canarisem, który był przyjacielem taty ze szkoły oficerskiej. Kiedy gestapo weszło do mieszkania dziadków, oni poprosili o telefon do szefa Abwehry. Jeszcze tej samej nocy siedzieli w pociągu do neutralnej Szwajcarii. Wojnę spędzili w Genewie.”
Te i inne relacje znalazły się w książce Orbacha pt. “Walkiria – opór Niemców wobec Hitlera”. Imię germańskiej bogini i zarazem tytuł jednej z oper Ryszarda Wagnera było kryptonimem nieudanego spisku generałów Wehrmachtu, którego najważniejszą część stanowił zamach na kanclerza III Rzeszy w lipcu 1944 roku w Wilczym Szańcu na Mazurach. Canaris był jedną z najważniejszych postaci spisku. Został aresztowany przez SS, skazany w pokazowym procesie i zamordowany 9 kwietnia 1945 roku.
“- Świadkami bohaterstwa admirała są uratowani z Zagłady, którym pomógł, agenci amerykańskiego wywiadu, a nawet Adolf Eichmann, architekt ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej, który wiedział, że Canaris pomaga w ucieczce” – powiedział jeden z autorów wniosku o odznaczenie szefa Abwehry.
Postępowanie ma ułatwić wcześniejszy werdykt Yad Vashem, który sześć lat temu zaliczył do grona Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata Hansa von Dohnanyiego, działającego w imieniu szefa niemieckiego wywiadu wojskowego. Podobnie jak Canaris został on zdekonspirowany i stracony.
Jerozolimski instytut jest jednak ostrożny w tej kwestii.
” – To sprawa proporcji. Nie bardzo wiadomo, jak ją traktować. Może i rabin z Chabad-Lubawicz został ocalony, ale bądź co bądź Wilhelm Canaris pozostawał jednym z najwyższych rangą funkcjonariuszy systemu nazistowskiego – mówi ostrożnie Efraim Zuroff, dyrektor Centrum Wiesenthala w Izraelu. Rzecznik Yad Vashem odmawia komentarza, bo formalności przy wniosku ortodoksyjnej wspólnoty z Brooklynu nie zostały jeszcze dopełnione” – czytamy w “D-GP”.
Admirał Wilhelm Canaris był jedną z najbardziej zagadkowych postaci w kierownictwie III Rzeszy. Istnieją poszlaki, że w czasie II wojny światowej kontaktował się z wywiadem brytyjskim, amerykańskim, a także polskim (Armii Krajowej). Wedle niektórych źródeł miał nawet pomagać MI6 w likwidacji swojego głównego rywala – Reinharda Heydricha, szefa RSHA (głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy).
“- Rzecz z medalem Sprawiedliwego to nie taka prosta sprawa. To nie jest nagroda dla każdego. Od czasu do czasu słyszy się o podobnych pomysłach, w różnych środowiskach odżywa myśl o zrewidowaniu historii tego, co doprowadziło do Holocaustu. Moim zdaniem inicjatywa taka jak ta, którą forsuje Chabad-Lubawicz, służy ośmieszeniu państwa Izrael i wyjątkowej instytucji, jaką jest Yad Vashem. Zrelatywizowanie tego, kto był prawdziwym sprawiedliwym, ostentacyjnie narusza pamięć o Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata” – nie kryje na łamach “Dziennika-Gazety Prawnej” swego sceptycyzmu w tej sprawie Avishai Margalit, profesor filozofii na Princeton i na Hebrajskim Uniwersytecie w Jerozolimie.
A prowadząca od kilkunastu lat badania nad Shoa Maura De Bernart, socjolog z Uniwersytetu w Bolonii, dodaje:
“- Nie da się ukryć, że ta sprawa ma wymiar polityczny, że tu chodzi o ogólną kategorię przebaczenia w polityce. Gdyby przeprowadzić proces, nawet symboliczny, nad postacią pokroju Wilhelma Canarisa, w pierwszym planie pozostałoby jednak to, że był przedstawicielem establishmentu zbrodniczego ustroju. Przebaczenie ot tak, z pominięciem owej podstawowej właściwości, byłoby pomysłem krótkowzrocznym.”
Jerzy Bukowski











