W opublikowanym na Facebooku filmie powiedział m.in.:
– Zawiadomiłem prokuraturę o możliwości popełnienia strasznych przestępstw, mianowicie szpiegostwa, zdrady, zmierzania do pozbawienia niepodległości bądź też nawet jakichś zdarzeń, które można określić co do zamiaru ewentualnego sprowadzaniem powszechnego niebezpieczeństwa. (…) Od lat propagowana jest wersja “kto nie z nami ten jest ruskim agentem”. W ostatnich tygodniach i miesiącach kampanii, która już za nami, to głównym tematem czarnego pr-u (…) było “łapanie ruskiego agenta”. Prokuratura najprawdopodobniej wezwie mnie, żebym złożył zeznania. Niech jednak nie polega na moich zeznaniach, niech to sprawdzi. Wiadomo, że najbardziej zatwardziali przestępcy się wypierają (…) W tym zawiadomieniu jest też drugiego rodzaju przestępstwo które może tutaj zachodzić. Przestępstwo po stronie tych którzy tak gadają na mnie, że “ruska agentura działająca za ruble od samego Putina”. Czy ci co tak mówią złożyli jakiekolwiek zawiadomienie?
Kiedy usłyszałem tę wypowiedź, nasunęło mi się natychmiast skojarzenie z wdową po podoficerze, która – jak napisał Mikołaj Gogol w “Rewizorze” – “sama siebie wychłostała”.











