Jak poinformowała “Rzeczpospolita”, ukraińskie służby pokrzyżowały przemytnikom plany przesyłania nielegalnie pędzonego alkoholu rurociągiem z Mołdawii po dnie granicznego Dniestru.
Pomysłowi bimbrownicy wynajęli dom po stronie ukraińskiej i przystąpili do układania rur. Ale pogranicznicy byli szybsi.
“Agencja Associated Press odnotowuje, że przemyt między Ukrainą a jej zachodnimi sąsiadami kwitnie od lat i że Mołdawia jest dla innych byłych republik radzieckich głównym źródłem nielegalnie pędzonego alkoholu” – czytamy w gazecie.
Ciekawe, kiedy do przemycania alkoholu i innych zakazanych towarów (np. narkotyków) zostaną wykorzystane drony.











