Bezduszny ZUS

Niekiedy łatwiej jest wygrać podczas wojny z wrogiem niż w okresie pokoju z instytucją państwową.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
11 czerwca, 2015
Post thumbnail default dark

Przekonał się o tym pod koniec życia zmarły właśnie 96-letni starszy strzelec Józef Cichy, który walczył z Niemcami pod Monte Cassino, ale nie zdołał uzyskać od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych legitymacji rencisty wojskowego dającej mu uprawnienia do otrzymywania darmowych leków.

Sędziwemu kombatantowi nie chodziło o świadczenia finansowe (pomoc materialną oferowało mu wiele osób), ale o formalne uznanie przez reprezentowaną przez ZUS niepodległą Rzeczpospolitą jego statusu weterana wojennego.

Owszem, kilka miesięcy temu zjawili się u niego biegli sądowi, którzy mieli zdecydować, czy należy mu się to niewielkie przecież świadczenie. Zanim wydali postanowienie, uczestnik bitwy pod Monte Cassino odszedł na Wieczną Wartę.

Tak oto biurokratyczna bezduszność znowu przegrała ze zdrowym rozsądkiem i z empatią, jaka należy się od urzędników państwowych wszystkim obywatelom, a już na pewno kombatantom, którzy przelewali krew za Polskę.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter