Według cytowanego przez Polską Agencję Prasową dziennika “Kommiersant-Ukraina” (należącego do rosyjskiego koncernu wydawniczego “Kommiersant”), w ostatnich dniach do kancelarii prezydenckiej w Kijowie napłynęły listy od organizacji ukraińskiej diaspory w Kanadzie, które uważają, iż taka decyzja stałaby się ważnym krokiem na drodze “odnowienia sprawiedliwości historycznej” wobec członków ruchów, walczących o niepodległość państwa. Oczekują one, że Juszczenko może ją podjąć 24 sierpnia, w Dniu Niepodległości Ukrainy, bądź 15 października, w rocznicę śmierci przywódcy OUN.
Deputowani prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy uważają, że jeśli Juszczenko poważnie potraktowałby te postulaty, podział społeczeństwa na zwolenników i przeciwników Bandery tylko się zaostrzy.
Z kolei deputowani lwowskiej rady obwodowej z bloku Julii Tymoszenko chcą zwołania nadzwyczajnej sesji w sprawie niewpuszczenia do Polski uczestników rajdu
“- Mamy do czynienia z bezprecedensowym stosunkiem do obywateli ukraińskich. Wcześniej zdarzały się pojedyncze przypadki, ale to przerodziło się w tendencję. I to na szczeblu konsulatu, MSZ i MSW” – stwierdził deputowany rady obwodowej Ostap Kozak, cytowany przez “Rzeczpospolitą” za portalem Zaxid.net.
Przywódca Ukraińskiej Partii Republikańskiej Sobor we Lwowie Stepan Sereda ostrzegł Polaków:
“- Opiekujemy się tym rajdem. Jeśli dzieciom stanie się choć najmniejsza krzywda, Sobor i inne patriotyczne partie postawią pytanie o możliwość odwiedzania przez polskich turystów miejsc pochówków polskich żołnierzy we Lwowie.”
Deputowany lwowskiej rady miejskiej Andrij Sydor powiedział natomiast “Rz”:
“- Jesteśmy sąsiadami, łączą nas przyjacielskie kontakty. W dodatku wspólnie organizujemy mistrzostwa Euro 2012. Nie ma mowy o zakazie wjazdu polskich turystów – zapewnił Sydor, który jest też przewodniczącym departamentu ds. kultury i turystyki lwowskiej rady miejskiej.
Sprawę anulowania przez nasze MSWiA polskich wiz uczestnikom rajdu bada obecnie ukraińskie MSZ.
Jerzy Bukowski












