Anna German jedzie do Opola, by reprezentować Estradę Wrocławską na Festiwalu Piosenki Polskiej Opole 1964 i odnosi wielki sukces. Wykonana przez nią piosenka “Tańczące Eurydyki” zdobywa drugą nagrodę, a sama wokalistka podbija serca publiczności. Ani matka, ani babcia Anny nie wiedzą, że pani geolog, która tak często wyjeżdża z Wrocławia do rzekomej pracy w kopalniach, tak naprawdę śpiewa podczas koncertów. Prawdę wyjawia Zbyszek – przynosi do mieszkania Irmy telewizor, aby w końcu najbliższe Annie osoby zobaczyły ją na scenie. Obie kobiety są zszokowane. Kiedy piosenkarka wraca do Wrocławia, na dworzec kolejowy wychodzą po nią Zbyszek i Irma. Jak przywita swoją córkę matka, która tak długo była przez nią okłamywana? Czy Anna w ogóle będzie się tłumaczyć?
Kariera młodej solistki nabiera tempa. Po występie w Opolu artystka staje się coraz bardziej popularna. Zaczyna koncertować nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Podróżowanie męczy ją głównie z uwagi na rozłąkę z ukochanym. Mimo tych trudnych i częstych rozstań Zbyszek Tucholski nadal jest bez pamięci zakochany w Ani. Prosi ją o rękę, a ona przyjmuje jego oświadczyny. Ich szczęście w narzeczeństwie nie trwa jednak długo.
Anna otrzymuje propozycję wyjazdu do Włoch i występu na festiwalu w San Remo. Kiedy zaczyna interesować się nią włoska wytwórnia płytowa Compania Discografica Italiana, wokalistka podpisuje kontrakt. Myśli, że dzięki zarobionym pieniądzom odwdzięczy się mamie i babci za dotychczasową opiekę oraz poświęcenie. Zbigniew nie jest z tego powodu szczególnie zadowolony i w milczeniu żegna narzeczoną przed odlotem. Czy zapowiedziany rozwój piosenkarki na włoskim rynku fonograficznym zakończy się sukcesem?











