Andrzej Pityński, twórca POMNIKA KATYŃSKIEGO: Zwyciężyła mądrość. Przed tryumfalizmem przestrzegam

Z ANDRZEJEM PITYŃSKIM, twórcą Pomnika Katyńskiego w Jersey City rozmawia Waldemar Piasecki.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
15 maja, 2018
Post thumbnail default dark

– Jakie jest uczucie związane z porozumieniem w sprawie pańskiego Pomnika Katyńskiego, sprawiającym, że monument pozostaje na nabrzeżu hudsońskim?
– Ulga.

– Wierzył Pan, że dojdzie do porozumienia?
– Wierzyłem w amerykańską mądrość w takich sytuacjach. Zawsze chodzi o sformatowanie negocjacji wedle reguły “win-win” czyli poczucia sukcesu u obu stron i unikania sytuacji, kiedy sukces jednej strony jest porażką drugiej.

– Co uważał Pan za największe zagrożenie?
– Rozbuchnie sporu wokół pomnika, jako jakiejś wojny z Polakami czy Polską generalnie. Klimatu jakiegoś spisku antypolskiego. Byłem od tego jak najdalszy.

– A inni?
– Różnie… Uaktywniło się nagle w sprawie pomnika tylu chętnych do zabierania głosu i walczenia o jego “ocalenie”, że zaczynałem się już w tym gubić. Zwłaszcza, że ze mną na ogół nikt nie widział potrzeby kontaktowania się.

– Do burmistrza Jersey City odezwało się podobno około dwudziestu różnych polonijnych grup i organizacji chcących prowadzić negocjacje.
– Od początku uważałem, że w roli reprezentantów sprawy powinni wystepować konsul generalny RP Maciej Golubiewski i prezes Komitetu Katyńskiego Krzysztof Nowak. Natłok podmiotów interweniujących mógł tylko utrudniać postęp negocjacji.

– Pan zdawał się od nich sam dystansować?
– Autor dzieła powinien rozumieć swoją rolę. Opinię wyraziłem, ale nigdzie się sam na siłę nie pchałem.

– Zakładał Pan możliwość zmiany lokalizacji pomnika?
– Oczywiście każdy twórca wolałby, aby jego pomnik miał jedną lokalizację, ale mądry twórca zakłada możliwość jej zmiany, gdy stoi za tym racja rozumowa. Jestem realistą. Historia, w tym historia Polski, zna wiele przykładów zmiany lokalizacji pomników. Choćby Warszawskiej Nike Mariana Koniecznego, pierwotnie odsłoniętej na Placu Teatralnym, a potem przeniesionej w okolice Trasy W-Z. Albo Pomnika księcia Józefa Poniatowskiego Bertela Thorvaldsena, który też zmieniał miejsce m.in. stał przed Pałacem Saskim, a dziś przed Pałacem Prezydenckim. Takie przeniesienie w obrębie śródmieścia Lublina dotyczyło nie tak dawno także Pomnika Ofiar Getta Lubelskiego Janusza Tarabuły i Bogumiła Zagajewskiego.

Kiedy dowiedziałem się o planach przesunięcia mego pomnika w Jersey City, koncentrowałem się na tym “dotąd”, a nie na doszukiwaniu się jakichś teorii spiskowych “co za tym stoi”.

– Podobno od początku miał Pan informację, że Pomnik Katyński otrzyma godną lokalizację nic nie ujmującą jego znaczeniu i wyrazowi?
– Tak było.

– Czy można wiedzieć od kogo?
– Chodzi o Abrahama Foxmana postać dialogu polsko-żydowskiego i żydowsko-chrześcijanskiego, przyjaciela Jana Karskiego,


Abraham Foxman. Foto: Autor

długoletniego dyrektora Ligi Przeciw Zniesławianiu (ADL), a dziś wiceprezydenta Muzuem Holcaustu w Nowym Jorku. Rodowitego warszawiaka, jako małe dziecko ocalonego z Holocaustu przez bohaterska Polkę. 4 maja br. otrzymał od burmistrza Jersey City zapewnienie, że pomnik otrzyma “szanonwne miejsce” (“respectable place”) możliwie najbliżej obecnego. ZOBACZ PUBLIKACJĘ >

Należało zachować spokój i czekać na rozwój akcji. Wszystko przybrało pomyślny finał. Mówię o tym, aby dać świadectwo, że starania o pomyślne rozwiązanie czynione były także przez stronę żydowską. Jak widać z powodzeniem.

– W naszej poprzedniej rozmowie LINK >>> zaproponował Pan, że park, który miałby towarzyszyć pomnikowi na nabrzeżu mógłby otrzymać imiona podpułkownika Barucha Steinberga, Naczelnego Rabina Wojska Polskiego zamordowanegow Katyniu i pułkownika Johna Van Vlieta, pułkownika Armii Amerykańskiej, który jako jeniec wojenny została przywieziony do Katynia, tam był świadkiem ekshumacji polskich oficerów i na podstawie dowódów zaświadczało o sowieckim autorstwie zbrodni. Czy nadal Pan tę idę podtrzymuje?

– Zdecydowanie tak. Takie dopełnienie mego pomnika tworzyłoby na nabrzeżu Hudsonu w Jersey City spójną narrarcję zbrodni. Ginęli w Katyniu także Żydzi, a Amerykanie starali się, aby zbrodnia nie została pogrzebana w imię sojuszniczych porozumień sowiecko-amerykańskich.

– Jak wynika z doniesień, teren wokół Pomnika Katyńskiego ma zostać przekazany przez burmistrza Fulopa w imieniu Jersey City, konsulowi Golubiewskiemu, jako przedstawicielowi Polski na 99 lat. Ma to być kawałek Polski nad Hudsonem, o który Polska by się troszczyła. Co Pan na to?
– Oboma rękami się podpisuję.

– Czy teraz można już odtrąbić “polskie zwycięstwo nad rzeką Hudson”?
– To jest wspólne zwycięstwo. Zwyciężyła mądrość. Przestrzegam przed tanim tryumfalizmem. Teraz czkamy już tylko na inaugurację pomnika w nowej nieodległej lokalizacji, w sprawie której doszło do porozumienia.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter