Trzej taternicy: Andrzej Marcisz, Piotr Korczak oraz Artur Paszczak zadedykowali mu ją w dowód uznania za całokształt jego odważnej działalności, której przejawem było m.in. opublikowanie wyniesionej z Instytutu Pamięci Narodowej tzw. listy Wildsteina. Użył on wówczas określenia: “aleja potępienia”, mówiąc o tym, jak potraktowała go spora część krajowych mediów.
“- Bronisław Wildstein przeszedł w życiu niejedną aleję potępienia, ale moralnie zwyciężył. Dlatego cieszę się, że mogliśmy zadedykować mu tę drogę” – powiedział “Rzeczypospolitej” Paszczak.
Gazeta przypomina, że “zgodnie z zasadami panującymi w świecie wspinaczy ten, kto pierwszy szedł na szczyt nową drogą, ma prawo nazwać ją i zadedykować, komu uzna za stosowne”. Jeśli autor zrezygnuje natomiast z tego przywileju, “droga zostaje nazwana jego nazwiskiem”.
Jerzy Bukowski











