Ojciec chłopca, umarł przed jego urodzeniem, dlatego jego wychowaniem zajęli się dziadkowie ze strony ojca, którzy zamierzali wykształcić go religijnie, oddając do szkoły rabinackiej.
Początkowo pobierał on wykształcenie judaistyczne, ale w 1898 roku Akiba Rubinstein porzucił naukę w jeszybocie i został zawodowym szachistą. Początkowo grał w Białymstoku, a w początkach dwudziestego stulecia przeniósł się do Łodzi. Tu zwrócił na niego uwagę Chaim Janowski, umożliwiając mu dalszą karierę w barwach łódzkiego Towarzystwa Gry Szachowej.
W roku 1903, podczas wszechrosyjskiego turnieju szachowego rozgrywanego w Kijowie, Akiba Rubinstein zajął piąte miejsce, wyprzedzając wielu czołowych szachistów rosyjskich. Rok później, w spotkaniu o mistrzostwo Łodzi Akiba pokonał znanego łódzkiego szachistę Henryka Salwę. Uznawano go wówczas, za jednego z prekursorów nowoczesnej gry pozycyjnej.
W roku 1910, przeniósł się on do Warszawy, zachęcony stałą pensją wyznaczoną przez Warszawskie Towarzystwo Zwolenników Gry Szachowej. Tutaj nadal osiągał sukcesy, pokonując wielu wybitnych szachistów zarówno polskich jak i zagranicznych. Mimo iż mieszkał w Warszawie, nadal reprezentował barwy Łódzkiego Towarzystwa Zwolenników Gry Szachowej.
Rubinstein, był uważany przez wielu za najsilniejszego szachistę świata. W tamtych czasach pretendent do szachowej korony musiał dysponować sporą kwotą na organizację meczu i nagrody. Mistrz świata sam wybierał sobie przeciwnika, głównym kryterium pozostawała wysokość kwoty, jaką kandydat był w stanie zorganizować. Z tych względów Rubinsteinowi nie dane było nigdy rozegranie meczu o mistrzostwo świata, chociaż zarówno wówczas, jak i później uważano, że był jednym z najwybitniejszych szachistów w historii, który takiej szansy był pozbawiony.
Przez całe swoje życie borykał się z chorobą umysłową, cierpiał na antropofobię, czyli lęk przed ludźmi. Zdawał sobie sprawę ze swoich zaburzeń psychicznych i walczył z nimi z różnym skutkiem. W 1912 roku Rubinstein osiągnął zupełnie niecodzienny sukces, wygrał on bowiem kolejnych pięć ważnych międzynarodowych turniejów w ciągu jednego roku. W tym czasie Akibie Rubinsteinowi coraz bardziej dokuczała choroba psychiczna. Trudno też było odwiedzać go w jego własnym domu. Jego żona uprzedzała potencjalnych gości, by nie zostawali zbyt długo, bo może zdarzyć się, że podczas zbyt długiej wizyty gospodarz opuści pokój przez okno.
Po I wojnie Akiba Rubinstein, kontynuował starty w prestiżowych turniejach szachowej elity, chociaż z mniejszym niż przed wojną powodzeniem. W latach dwudziestych jednakże wrócił on do dawnej formy. Przez następne dziesięć lat uczestniczył w wielu turniejach, zajmując zawsze czołowe miejsca. W 1930 roku, poprowadził on polską drużynę do zwycięstwa na III szachowej olimpiadzie rozegranej w Hamburgu.
Sam wówczas też odebrał nagrodę, za najlepszy wynik indywidualny (13 zwycięstw, 0 porażek, 4 remisy). Po 1932 roku, Rubinstein już nie wystąpił w żadnym turnieju. Choroba, z którą walczył przez całe życie, w końcu wzięła górę. Wyjechał na stałe z Polski, początkowo mieszkał przez kilka miesięcy w Berlinie. Potem osiadł na stałe w Belgii, zachowując jednak polskie obywatelstwo.
W latach drugiej wojny, ukrywał się w szpitalu “Titeca” w Brukseli. Po wojnie już nie grał. Ostatnie lata życia spędził w domu starców. Zmarł w nędzy 14 marca 1961 roku w Antwerpii.
EWA MICHAŁOWSKA WALKIEWICZ
.jpg)












