Rozumiem, że dziennikarze właśnie z tego żyją, ale dla mnie pierwsze posiedzenie Sejmu w VI kadencji było dość żenującym widowiskiem. Od głównych aktorów polskiej sceny politycznej oczekuję zgoła czegoś innego niż dziecięcej zabawy rodem z piaskownicy. Ich obowiązkiem wobec wyborców (dotyczy to w tej samej mierze prezydenta, parlamentarzystów, premiera i członków rządu) jest twórcza praca nad stanowieniem i pilnowaniem przestrzegania prawa, oraz kierowanie biegiem spraw publicznych, a nie wzajemne podchody.
Chciałbym, żeby te złośliwości jak najszybciej ustąpiły miejsca powadze sprawowania wysokich urzędów. Przez wszystkich, którym je wolą Polaków powierzono.
Jerzy Bukowski











