Wielka kompromitacja BOR

To, co wydarzyło się 4 czerwca w krakowskim hotelu Sheraton, powinno skutkować poważnymi konsekwencjami (z dymisjami na wysokim szczeblu włącznie) w Biurze Ochrony Rządu.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
7 czerwca, 2009
Post thumbnail default dark

W miejscu, w którym przebywali premierzy kilku państw, czworo przedstawicieli ekologicznej organizacji “Greenpeace” przypięło się na linach do balkonów czteropiętrowego atrium i rozwiesiło ogromny transparent (20 metrów szerokości i 8 wysokości) z hasłem “Czas na solidarność w ratowaniu klimatu”.

Było to zdarzenie tak niespodziewane, że nie wszyscy fotoreporterzy zdołali uwiecznić je na zdjęciach. Ich zdumienie było jednak całkiem zrozumiałe, ponieważ coś takiego nie ma prawa wydarzyć się w obecności pilnie strzeżonych polityków. Odpowiedzialność za ten skandal ponoszą oczywiście polskie służby, bo to one były gospodarzem miejsca.

Łatwo można sobie wyobrazić, że zamiast ekologów z niegroźnym dla życia premierów transparentem z balkonu spuściliby się terroryści, uzbrojeni w pistolety maszynowe. Wystarczyłoby kilka sekund, aby w kilka państwach europejskich trzeba było ogłosić żałobę narodową, a ich parlamenty musiałyby wybrać nowych szefów rządów.

BOR cieszył się do tej pory dobrą opinią. Przytrafiały mu się oczywiście różne wpadki, ale to, co wydarzyło się w krakowskim hotelu trudno nazwać wypadkiem przy pracy – to była potworna kompromitacja, która musi stać się przedmiotem wewnętrznego dochodzenia. Jego szef powinien natomiast podać się natychmiast do dymisji, a funkcjonariusze bezpośrednio odpowiedzialni za to karygodne zaniedbanie stracić pracę.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter