Sam Al Franken nie jest zbytnio błyskotliwym człowiekiem czy politykem, ale jak na Minnesotę, to i były komik jak on, wystarczy. Z naszego punktu widzenia, sen. Franken znany jest ze swych liberalnych poglądów i możemy go śmiało ulokować po stronie naszych sojuszników w walce o reformę prawa imigracyjnego, zwłaszcza że został już ulokowany w senackiej Komisji ds. Sprawiedliwości, która zajmuje się kwestiami imigracyjnymi. Jego ingres w Senacie, coraz bardziej pozwala nam na mniej kompromisową postawę vis-a-vis przeciwników “amnestii” i na bezkarne ignorowanie ich destruktywnych pomysłów.
Ciekawe czy sukces sen. Frankena pozwoli jednak demokratom w Waszyngtonie na znalezienie “kręgosłupa” i spełnienie swych wyborczych obietnic na temat reformy służby zdrowia i prawa imigracyjnego? Zawsze gdy z nimi rozmawiałem w przeszłości, jak jakiś grecki chór, słychać było: “Nic nie możemy zrobić, bo potrzeba nam 60 głosów.” I to ciągłe załamywanie rąk!
Do roboty, panowie senatorowie! Obserwujemy was z uwagą!

Przemysław Jan Bloch
zapraszam do dyskusji na mój
BLOGH Internetowy: www.adwokatbloch.com















