“Raport znacząco osłabia argumenty tych, którzy chcieliby porównywać naloty na Drezno do nalotów na inne miasta, takie jak Warszawa, Coventry czy nawet do Holocaustu” – uważają specjaliści z OSW.
Nie zraża to środowisk dążących do przedstawiania Niemiec jako ofiary II wojny światowej.
“Podkreślają, że naloty nie miały rzekomo uzasadnienia z wojskowego punktu widzenia, a w związku z tym śmierć 25 tys. osób można według dzisiejszych kryteriów uznać za zbrodnię wojenną” – czytamy we Frondzie pl.
No cóż, są ludzie tak ideologicznie zacietrzewieni, że aż odporni na fakty.
Jerzy Bukowski















