A oto ostatnia – na razie – wypowiedź kandydata Platformy Obywatelskiej do prezydentury, którą można tak właśnie zakwalifikować:
– Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do głównej rzeki i do Bałtyku – tak marszałek Sejmu odpowiedział we wtorek w Częstochowie na pytanie o możliwość przełożenia wyborów prezydenckich.
Nieco wcześniej – nie sięgnąwszy widocznie do Konstytucji RP – przekonywał, że krótkotrwałe wprowadzenie stanu klęski żywiołowej w niektórych rejonach kraju nie zmieniłoby daty wyborów, który to błąd natychmiast wytknęli mu prawnicy.
“- Premier już ma dość zebrań, podczas których zastanawiamy się, czy dana wpadka bardzo nam zaszkodzi czy tylko trochę” – mówił “Rz” bliski Tuskowi polityk.
Szef rządu był podobno bardzo wzburzony po niedzielnej gali w Łazienkach, podczas której przedstawiano komitet honorowy kandydata PO, o czym donosiła wcześniej “Polska The Times”.
“Dziękując Donaldowi Tuskowi za szalik z napisem Polska, Komorowski naraził się na utratę głosów mieszkańców w dwóch wielkich miastach Polski. Komorowski stwierdził bowiem, że tak cennego prezentu pewnie nie dostałby, gdyby premier był z Poznania lub Krakowa – to aluzja do przysłowiowej przesadnej oszczędności mieszkańców tych miast” – przypomina “Rz”.
W opinii wiceprzewodniczącego PO Tomasza Tomczykiewicza zdania co do odbioru tego spotkania są w partii podzielone, ale nikt nie będzie przecież cenzurował Andrzeja Wajdy czy Władysława Bartoszewskiego.
“W ubiegłym tygodniu media wytknęły marszałkowi inną gafę. Ogłaszając decyzję o powołaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, marszałek posiłkował się informacjami wydrukowanymi z Wikipedii” – czytamy w “Rz”.
Gazeta informuje, że otoczenie Tuska ma również za złe Komorowskiemu powrót Janusza Palikota do bieżącej polityki.
“- To stało się za plecami premiera. Bronek sam z Palikotem uzgodnił, że ma mu w czymś pomagać, więc bierze go na swoją odpowiedzialność” – powiedział rozmówca gazety.
“Niektórzy politycy pracujący przy kampanii zaczynają się w nieoficjalnych rozmowach dystansować od poczynań sztabu. Bo właśnie sztab kierowany przez Sławomira Nowaka miał odpowiadać za brak dobrego pomysłu na imprezę w Łazienkach. – Spotkanie miało być uroczyste, a było chaotyczne, wystąpienia zaś żenujące – komentują politycy PO” – napisała “Rzeczpospolita”.
Jerzy Bukowski












