Mularczyk uważa, że upamiętnienie żołnierzy bolszewickich powinno się ograniczyć do okolicznościowej tablicy nagrobnej.
W swoim piśmie ocenił, że “kwatera w Ossowie (…) powinna ograniczyć się wyłącznie do okolicznościowej tablicy nagrobnej”, a “zamysł proponowanej formy pomnika jest więcej niż kontrowersyjny”, ponieważ “przywołuje jednoznacznie negatywne konotacje o systemie przyniesionym na sowieckich bagnetach”.
Według posła PiS napis na płycie upamiętniającej w Ossowie miejsce pochówku powinien zawierać informację o tym, w jakich okolicznościach żołnierze Armii Czerwonej znaleźli się w tamtym miejscu, czyli że byli oni najeźdźcami.
Proszony o wyjaśnienie, kto jest pomysłodawcą upamiętnienia miejsca pochówku żołnierzy bolszewickich w Ossowie sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert potwierdził PAP, że pomysł wyszedł z Rady, autorem koncepcji architektonicznej mogiły jest zaś rzeźbiarz Marek Moderau – autor m.in. odsłoniętej w niedzielę w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy pod Smoleńskiem.
– Projekt Moderau’a dotyczący Ossowa zatwierdziła w połowie lipca tego roku ROPWiM – powiedział Kunert.
Centrum Informacyjne Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oświadczyło, że “resort kultury natychmiast po otrzymaniu informacji o wydarzeniach w Ossowie” wystosował do Kunerta “pismo z prośbą o przybliżenie ich okoliczności i przyczyn”.
Występując w wielu poniedziałkowych programach telewizyjnych i radiowych, sekretarz generalny ROPWiM uparcie podtrzymywał tezę, że nie mamy do czynienia z pomnikiem, ale z mogiłą, czemu wyraźnie przeczyły ilustrujące jego wypowiedzi materiały zdjęciowe i filmowe.












