15 lipca br. napisał on list do burmistrza gminy Wołomin, w którym wyraźnie określił konstrukcję architektoniczną nad grobami żołnierzy Armii Czerwonej jako pomnik. Od kilku dni gorliwie szerzy natomiast w mediach pogląd, jakoby nie był to pomnik, ale mogiła, którą zbezcześcili w niedzielę protestujący.
Jestem zaskoczony nie tyle kłamstwem Kunerta (ratuje się, jak może), ile łatwowiernością mediów w tej sprawie. Czyżby polscy dziennikarze dali się tak naiwnie uwieść fałszywej wersji historii, lansowanej przez nadającego się do zwolnienia z piastowanej funkcji urzędnika państwowego?
Wstyd, drodzy Państwo, wielki wstyd.
![]()
Z poważaniem
Jerzy Bukowski,
rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie
(31).jpg)












