Do tej pory karać niesfornych parlamentarzystów zwróceniem im uwagi, upomnieniem lub udzieleniem nagany mogła jedynie sejmowa komisja etyki. Ruszyły już jednak prace nad zmianą regulaminu, która ma wyrugować chamstwo z budynku przy ulicy Wiejskiej.
“Według nowych propozycji sprawami poważniejszymi, jak np. rozpowszechnianie kłamstw, zajmowałby się sąd marszałkowski w składzie: marszałek izby, szefowie komisji etyki regulaminowej oraz przewodniczący klubów parlamentarnych” – czytamy na stronie www.newsweek.pl.
– Warto uzależnić wysokość kary od stopnia przewinienia albo zapisać, że płaci ten poseł, który wcześniej był już kilkakrotnie dyscyplinowany – powiedział tygodnikowi szef komisji regulaminowej Jerzy Budnik z Platformy Obywatelskiej.
Kolejnym pomysłem jest wyczytywanie ukaranych i rodzaju wymierzonej kary przez marszałka Sejmu podczas obrad.
“Teraz posłowie pracujący nad nowym regulaminem Sejmu czekają na ekspertyzę, dzięki której dowiedzą się, w jaki sposób dyscyplinuje się niesfornych polityków w parlamentach innych państw” – napisano na stronie internetowej “Newsweeka Polska”.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)
















