Podczas rutynowej kontroli drogowej alkotest wykrył w organizmie wracającego wieczorem z Krakowa do domu w Niepołomicach Kracika 0,4 promila alkoholu.
Zatrzymany poprosił o powtórne badanie na komisariacie przy pomocy alkomatu, który nie wykazało już nic. Jak powiedział dziennikarzom anonimowo jeden z policjantów, jedno z urządzeń (raczej to pierwsze) mogło być niesprawne. Funkcjonariusze postanowili jednak – zgodnie z przepisami – zabrać wojewodzie prawo jazdy i skierować sprawę do sądu.
Kracik zapewniał media, że nie pił alkoholu przed wyjazdem z urzędu, ale nie kwestionował też decyzji funkcjonariuszy.
– Mnie powiedziano, że po prostu taka jest procedura i w ogóle nie dyskutowałem z tym faktem, bo mnie uczciwie poinformowano, a ja się na tym kompletnie nie znam. Policja ma procedury, to je musi stosować i nie ma znaczenia wobec kogo. Nie mam nic do zarzucenia policjantom – wyjaśnił Radiu Kraków.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)












