Popiersie zbrodniarza ustawiono na wewnętrznym dziedzińcu siedziby lokalnych władz KPFR.
“Miejscowy sekretarz partii Władimir Semagin oświadczył w czasie uroczystości, że monument ufundowano ze składek zebranych na wniosek grupy weteranów II wojny światowej, którzy <zwrócili się o zadośćuczynienie ich uzasadnionej prośbie i wystawienie Józefowi Stalinowi pomnika, a przynajmniej popiersia>” – czytamy w depeszy PAP.
A ja w swej naiwności myślałem, że jeśli przyjdzie mi jeszcze kiedykolwiek coś pisać o pomnikach Stalina, to wyłącznie w kontekście ich usuwania na śmietnik historii.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)
















