Przestańcie mówić o filozofii!

Bardzo często oglądając telewizję lub słuchając radia słyszę dobrze mi znane i drogie z racji uprawianego zawodu słowo: filozofia.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
8 sierpnia, 2011
Post thumbnail default dark

Nie pada ono jednak w kontekście rozważań nad tajemnicami bytu, sposobami jego poznawania, hierarchią wartości, czy pytaniami o cel ludzkiego życia. Nie towarzyszą mu też cytaty z Sokratesa bądź Platona, ani odwołania do Arystotelesa, Hegla, czy Husserla.

W programach sportowych opowiada się o filozofii piłki nożnej, w prognozach pogody mędrkuje o filozofii chmury burzowej, w przeglądach prasy bąka o filozofii jakiegoś dziennika lub czasopisma, w audycjach poświęconych muzyce rozrywkowej rozprawia się z nadętą powagą o filozofii popularnej w ostatnim czasie gwiazdki showbiznesu, w dyskusjach politycznych prawi o różnicach pomiędzy filozofiami Prawa i Sprawiedliwości a Platformy Obywatelskiej.

Rozumiem, że używający tego słowa na co dzień i bez zbytniego namysłu nad nim dziennikarze, politycy, publicyści, recenzenci oraz całe mnóstwo innych osób, które stają przed kamerami oraz mikrofonami (lub zasiadają przed komputerami, bo w prasie jest ono również stosowane) pragną w ten sposób podkreślić głębię swoich wywodów. Nie rozumiejąc znaczenia tego pojęcia, dają jednak do zrozumienia widzom, słuchaczom i czytelnikom, że oto wznoszą się wraz z nimi na wyżyny intelektu, na których nawet to, co pospolite, ulega procesowi uszlachetnienia.

Jest jednak dokładnie na odwrót. Nadużywając greckiego, słowa oznaczającego od czasów starożytnych umiłowanie mądrości w zupełnie nieadekwatnych kontekstach treściowych, wystawiają sobie nie fatalne świadectwo, choć oni sami sądzą inaczej. Dziwi mnie to, bo przecież zdecydowana większość spośród tych osób legitymuje się wyższym wykształceniem, a do jego uzyskania konieczny jest na zdecydowanej większości uczelni, także niepublicznych, przynajmniej semestralny kurs filozofii. Każdy ich absolwent, nawet jeśli zapomniał, co różni epikurejczyków od stoików i jak brzmi klasyczna definicja prawdy, powinien więc zapamiętać z pierwszego wykładu, czym jest filozofia.

Niestety, półroczne terminowanie na dworze królowej nauk nie zwalcza – jak widać i słychać – złych nawyków. Wielu ludziom wydaje się, że jeśli zamiast powiedzieć po prostu i zgodnie z rzeczywistością o taktyce stosowanej przez daną drużynę piłkarską lub o programie tej czy innej partii nazwie je filozofią, przedmiot ich dociekań ulegnie sublimacji, a oni sami zyskają poklask opinii publicznej, która ujrzy w nich jednostki wybitne, patrzące dalej i szerzej niż ogół.

A ja – zawodowy filozof – bardzo uprzejmie proszę wszystkich, którzy tak lubią sobie dodawać powagi błędnie przez siebie pojmowanym filozofowaniem, żeby się więcej nie ośmieszali i nie dawali dowodu ignorancji, zarozumiale i głupio myśląc, że ujawniają głębię swego rozumu.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter