Tajny język naukowców

Od pewnego czasu krąży w polskiej sieci internetowej poniższy tekst, ułatwiający zrozumienie języka, w jakim są często pisane prace naukowe:

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
20 listopada, 2011
Post thumbnail default dark

od dawna wiadomo, że – nie chciało mi się szukać pracy źródłowej;

można dostrzec wyraźną tendencję – trudno wyciągnąć sensowne wnioski;

o wielkim znaczeniu teoretycznym i praktycznym – mnie wydaje się dość ciekawe;

znalezienie ostatecznej odpowiedzi na to pytanie nie było na razie możliwe – eksperyment się nie udał, ale i tak spróbuję opublikować wyniki;

trzy spośród zestawów danych wybrano do analizy – dwadzieścia pozostałych zestawów nie nadawało się do niczego;

przedstawione są typowe sytuacje – są to najlepsze wyniki;

oczywiście – nie sprawdzałem tego;

najdokładniejsze wyniki otrzymał mgr Kikut – mgr Kikut to mój asystent;

uznaje się, że – uważam, że;

powszechnie uznaje się, że – oprócz mnie jeszcze kilku facetów tak uważa;

jest jasne, że wiele pracy należy włożyć, zanim pełna odpowiedź stanie się możliwa – nic z tego nie rozumiem;

dane są poprawne z dokładnością do rzędu wielkości – dane są bardzo niedokładne;

oczekuje się, że niniejszy artykuł pobudzi zainteresowanie tą dziedziną – ten artykuł jest marny, ale inne w omawianej dziedzinie są równie słabe;

wybrano stop bizmutu z ołowiem, ponieważ właśnie dla tego materiału oczekiwany efekt powinien zaistnieć najwyraźniej – innego stopu nie mieliśmy;

został przypadkowo lekko uszkodzony w czasie badań – spadło nam na podłogę;

obchodziliśmy się z nadzwyczajną ostrożnością
– nie spadło nam na podłogę;

urządzenie automatyczne
– ma wyłącznik;

urządzenie półportatywne – ma korbkę;

urządzenie portatywne – wyposażone w dwie korbki;

typowe wyniki zostały przedstawione na stronie – przedstawiono najlepsze wyniki;

staranna analiza posiadanych wyników – trzy strony notatek zamazały się, gdy potrąciłem szklankę z piwem;

bardzo ważne pole odkrywczych badań – bezużyteczny i głupi temat zasugerowany przez zwierzchników;

składam podziękowanie mgr. Łabądkowi za pomoc w pracy doświadczalnej, a dr. Pikucie za cenne dyskusje – Łabądek odwalił czarną robotę, a Pikuta wyjaśnił mi, co oznaczają wyniki;

można by poddać w wątpliwość – tę wątpliwość sam wymyśliłem, bo mam na to świetną odpowiedź.

Miłej lektury prac naukowych życzę.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter