Odkopany Me-109

Doskonale zachowane szczątki niemieckiego samolotu myśliwskiego Messerschmitt Me-109 z okresu II wojny światowej odkopano w Zabierzowie Bocheńskim - poinformował "Dziennik Polski".

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
1 października, 2012
Post thumbnail default dark

“Informację o tym, że ziemia niedaleko Niepołomic kryje resztki niemieckiego samolotu, który uległ katastrofie podczas ostatniej wojny eksploratorom z Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Targu przekazał Janusz Czerwiński. To pasjonat z Kłaja, który kilka miesięcy temu przyczynił się do odkrycia w Puszczy Niepołomickiej szczątków legendarnego samolotu PZL P.11c podporucznika Wacława Króla z września 1939 r.” – czytamy gazecie.

Miejsce upadku niemieckiej maszyny ustalono georadarem, a pracę nad wydobyciem jej resztek prowadzono przez kilkanaście godzin.

“Na głębokości nawet 4,5 m udało się znaleźć m.in. kompletny, miejscami mocno zniszczony silnik, piastę śmigła z przekładnią: dwa pokładowe karabiny maszynowe MG-131ze skrzywionymi lufami; tysiące części, m.in. zegary z kabiny, a także oblepione błotem dokumenty, prawdopodobnie m.in. książkę lotów Me-109”- napisał Piotr Subik w “DP”.

Karabiny przekazano w depozyt właśnie uruchamiającemu ekspozycję stałą Muzeum Armii Krajowej w Krakowie, a dokumenty Bibliotece Jagiellońskiej.

“- Jestem w szoku, bo dawno nie mieliśmy do czynienia z tak obfitym znaleziskiem. Będziemy się starali ustalić, jaki to był dokładnie typ messerschmitta Me-109, kto go pilotował i w jakich okolicznościach doszło do katastrofy. Najważniejsze jest jednak, skąd wziąć pieniądze na zabezpieczenie szczątków. My, pasjonaci, ich nie mamy” – powiedział autorowi artykułu Tomasz Jastrzębski, szef Grupy Eksploracyjno-Badawczej Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Targu.

Żyjący jeszcze świadkowie rozbicia się samolotu zapamiętali, że było to jesienią 1944 roku, że pilot zdołał wyskoczyć ze spadochronem i że Niemcy po nieudanej próbie wydobycia wraku zabrali tylko skrzydła i statecznik.

“- Można odnieść wrażenie, że samolot był nowy albo bardzo mało eksploatowany. Nie znaleźliśmy w nim amunicji, więc można przypuszczać, że pilot odbywał np. oblot, być może po naprawie. Nie wiemy, czy startował z lotniska Rakowice-Czyżyny czy z Pobiednika” – stwierdził w rozmowie z “Dziennikiem Polskim” Robert Springwald, historyk z Muzeum AK.

Jerzy Bukowski
Korespondencja z Krakowa
dla Portalu www.Poland.us

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter