– W przypadku braku środków inwestycyjnych ten paraliż mógłby być nawet wielomiesięczny. Oznaczałoby to nie tylko wstrzymanie realizacji wniosków dla organów państwa oraz dla obywateli, ale także problemy w pracy pozostałych pionów IPN, które są w różnym stopniu zależne od pracy archiwum, np. pion lustracyjny jest ściśle powiązany z pracą archiwum i bez niego nie funkcjonuje – stwierdził Łukasz Kamiński, prezes Instytutu (cytaty za portalem www.fronda.pl).
Według niego, podstawowy problem polega na tym, że w przyszłym roku z jednej strony IPN w dalszym ciągu będzie płacił czynsz za starą siedzibę przy ul. Towarowej.
– Szacujemy, że w zależności od kursu euro będzie to ponad 5 mln zł, a z drugiej strony, nie od razu dostaniemy nową siedzibę przy ul. Wołoskiej w trwały zarząd i też będziemy przez pewien czas ponosić koszty wynajmu – powiedział prezes Kamiński.
Jerzy Bukowski
Korespondencja z Krakowa
dla Portalu www.Poland.us
















