Komu przeszkadza Orzeł Biały?

Nie spodziewałem się, że nadejdzie taki czas, w którym partia postkomunistyczna będzie opowiadać się za narodowym godłem, a postsolidarnościowa przeciw niemu.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
25 stycznia, 2013
Post thumbnail default dark

A tak właśnie stało się ostatnio w sejmiku województwa opolskiego, w którym radni Platformy Obywatelskiej blokują pomysł kolegów z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, by jednej z sal nadać nazwę “piastowskiego orła”, o czym poinformowała “Rzeczpospolita”.

“Żaden inny symbol ani postać historyczna związana ze Śląskiem Opolskim nie zawiera w sobie tyle obiektywnego uniwersalizmu akceptowanego przez wielokulturową społeczność regionu opolskiego jak symbol Orła Białego” – napisali działacze SLD w uzasadnieniu projektu uchwały.

Ta propozycja wywołała burzliwą dyskusję o granicach poprawności politycznej na Opolszczyźnie, na której mieszka ponad 106 tysięcy obywateli Polski narodowości niemieckiej.
“- Nie chcemy napięć w regionie” – tłumaczył w rozmowie z “Rz” postawę swojego klubu przewodniczący sejmiku Bogusław Wierdak (PO).

Radny SLD Andrzej Mazur powiedział gazecie, że od ponad roku próbuje przeforsować pomysł z orłem, ale Platforma robi wszystko, by przeszkodzić, co jest jego zdaniem “tak śmieszne, że aż żałosne”.

“- Projekt SLD zostanie odrzucony, z pewnością nie będzie takiej nazwy” – stwierdził Leszek Korzeniowski, poseł PO i szef partii w regionie, który pomysł Sojuszu traktuje jako polityczną hucpę. Według niego “trzeba na tę sprawę patrzeć szerzej”.

Pomysł Sojuszu zyskał natomiast poparcie radnych Prawa i Sprawiedliwości.

“- Nasz klub jest jak najbardziej za Orłem Białym, bo i komu może przeszkadzać? Platforma chce być tak dalece poprawna politycznie, że zaczyna przesadzać” – powiedział na łamach “Rz” radny tej partii Damian Wyczkowski

Propozycja SLD nie podoba się posłowi Mniejszości Niemieckiej Ryszardowi Galli.

“- Opolszczyzna jest specyficznym regionem, trzeba o tym pamiętać i unikać prowokacji. Nazwa powinna nawiązywać do regionu, a nie narodu” – skomentował Galla w rozmowie z gazetą.

A radny sejmiku i szef Mniejszości Niemieckiej Norbert Rasch przyznał, że w tej sprawie odbyło się spotkanie koalicyjne z Platformą.

“- Jesteśmy wdzięczni PO, że chce uszanować wielokulturowość także w polityce” – podsumował je w “Rzeczypospolitej”, która przypomniała, że opolskie to wyjątkowe województwo, w którym aż w 22 gminach językiem pomocniczym jest niemiecki (jego naukę finansuje Ministerstwo Edukacji Narodowej), wiele miejscowości ma dwujęzyczne nazwy, a w urzędzie marszałkowskim pracuje dużo Niemców.

Czy to jest jednak wystarczający powód, aby rezygnować z neutralnej przecież politycznie nazwy sali? Gdyby chciano uczynić jej patronem osobę lub organizację, która zapisała się w historii negatywnym stosunkiem do Niemców, byłby problem. Ale skoro część radnych z przeciwnych sobie pod względem politycznym obozów chce się odwołać do jednego z najpiękniejszych symboli Rzeczypospolitej (podniesionego w Konstytucji do rangi godła narodowego), wszelkie protesty, a już zwłaszcza mówienie o prowokacji, są wysoce niestosowne.

Jerzy Bukowski
Korespondencja z Krakowa
dla Portalu www.Poland.us

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter