Pomnik misia Wojtka

W krakowskim parku im. doktora Henryka Jordana stanie pomnik misia Wojtka - udomowionego przez Polaków perskiego niedźwiedzia, który był żołnierzem II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie generała Władysława Andersa.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
6 maja, 2013
Post thumbnail default dark

Uchwałę w tej sprawie podjęła Rada Miasta Krakowa. Pomnik Wojtka w naturalnej wysokosci, czyli około 180 centymetrów zostanie odlany z brązu i stanie na rozwidleniu alejki prowadzącej do galerii Wielkich Polaków. Autor rzeźby zostanie wyłoniony w konkursie.

Inicjatorem wzniesienia pomnika niedźwiedziowi jest Kazimierz Cholewa, prezes Towarzystwa Parku im dr. Henryka Jordana w Krakowie.

Misia, który stał się tematem książek, filmów, wierszy, znał dobrze profesor Wojciech Narębski.

W listopadzie 1942 roku, jako siedemnastoletni żołnierz, zameldował się w Palestynie u majora Antoniego Chełkowskiego, dowódcy 2 Kompanii Transportowej. Przed namiotem majora zobaczył ze zdziwieniem uwiązanego niedźwiadka.

“- Był wówczas wielkości dużego psa. Jesteś Wojtek? To będziemy mieli w kompanii dwóch Wojtków, bo ten niedźwiedź tak się nazywa. Ty będziesz mały Wojtek, a on duży, powiedział mi dowódca. Odtąd, gdy ktoś u nas pytał o Wojtka, uściślano czy chodzi o małego czy dużeg” – powiedział Narębski “Gościowi Niedzielnemu”.

Niedźwiedź Wojtek stał się zaś nie tylko przyjacielem żołnierzy ale i symbolem oddziału przemianowanego na 22 Kompanię Zaopatrywania Artylerii.

“- Dlatego jego postać z pociskiem artyleryjskim w łapach znalazła się na naszej odznace” – dodał professor.

O niedźwiedziu Wojtku, który przeszedł z żołnierzami szlak bojowy, figurując w ewidencji oddziału jako “szeregowy Wojtek Miś”, a potem dożywał swych dni w ogrodzie zoologicznym w Edynburgu, gdzie zmarł w 1963 roku, krążyły legendy.

“Napisano o nim kilka książek, nakręcono dwa filmy, narysowano komiks, zbudowano pomnik. Narębski był konsultantem wszystkich tych przedsięwzięć. O <dużym Wojtku> opowiada też często młodzieży: jak bawił się z żołnierzami, jeździł na dźwigu, pomagał nosić im skrzynki z amunicją, płatał figle, np. wówczas gdy wystraszył na plaży młode Włoszki, chcąc się tylko wykąpać w morzu. Uśmiechnięty profesor, który mimo wielu naukowych dostojeństw wciąż pozostał <małym Wojtkiem>, meldującym się 70 lat temu do służby żołnierskiej u majora Chełkowskiego i dziwiącym się, co robi tam brunatny <duży Wojtek>, wciąż jest gotowy do drogi i niezmordowany. W 2011 r. był i w Rosji, na obchodach rocznicy powstania w 1941 r. armii gen. Andersa i w Londynie na premierze polsko-angielskiego filmu <Wojtek, niedźwiedź który poszedł na wojnę> i wreszcie w Żaganiu, gdzie jako jedyny żyjący w Polsce żołnierz 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii II Korpusu, przekazywał formalnie uczniom klas wojskowych miejscowego liceum, nazwę i tradycje tej jednostki” – czytamy w “Gościu Niedzielnym”.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter