Jak powiedział w Telewizji Republika doktor historii Sławomir Cenckiewicz, był nim ksiądz arcybiskup Józef Bolonek, obecnie nuncjusz apostolski w Macedonii. To on przekazał wywiadowi PRL informację o przecieku ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego na temat planów wprowadzenia stanu wojennego. Stało się to po osobistym spotkaniu szefa CIA z Ojcem Świętym w Watykanie, podczas którego Amerykanin – będąc pewny dyskrecji uczestników rozmowy – przekazał dane na temat szykowanej przez reżim komunistyczny operacji przeciw Polakom.
W wyniku przekazania przez “Lamosa” tej informacji Kukliński musiał nacisnąć przycisk alarmowy, czyli poprosić CIA o natychmiastową ewakuację z kraju wraz z rodziną. Ten wątek jest świetnie przedstawiony w filmie Władysława Pasikowskiego pt. “Jack Strong”.
ówczesny sekretarz Jana Pawła II, dzisiaj metropolita krakowski ks. kardynał Stanisław Dziwisz, powiedział wcześniej tygodnikowi “Do Rzeczy”, że nie jest w to stanie uwierzyć, bo znał tego hierarchę (w tekście nie padło jeszcze nazwisko) jako człowieka bardzo uczciwego.
“Bolonek od początku lat 70. XX w. pracował w watykańskich placówkach dyplomatycznych w Nikaragui, Stanach Zjednoczonych, Egipcie, a w latach 1979-1989 był zatrudniony w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej. W Sekretariacie Stanu pracował w Zespole w ds. Stałych Kontaktów Roboczych między Stolicą Apostolską a rządem PRL. Przygotowywał też podróże apostolskie Jana Pawła II do Polski w latach 1983 i 1987. W 1989 był członkiem Komisji Mieszanej Stolicy Apostolskiej i władz PRL zajmującej się wznowieniem stosunków dyplomatycznych między obu stronami” – przypomniał portal Niezależna.
Zaledwie dwa lata temu abp Bolonek został odznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej “za wybitne zasługi w rozwijaniu współpracy między Rzecząpospolitą Polską i Stolicą Apostolską, za działalność na rzecz środowisk polonijnych i promowanie polskiej kultury”.
















