Prof. Marczak podkreślił, że wydarzenie to należy uznać za niedopuszczalną interwencję w wewnętrzne sprawy naszego państwa.
– Jestem zdumiony, że do tej pory nasze ministerstwo nie ogłosiło niemieckiego konsula persona non grata. Wtargnięcie policji na uniwersytet było działaniem skandalicznym, którego nie dopuszczono się nawet w głębokiej komunie lat 60. W marcu 1968 roku, w głębi komuny, siły milicyjne nie wtargnęły na uczelnię. Tę zasadę eksterytorialności Uniwersytetu po raz pierwszy złamano w czasie stanu wojennego. W czerwcu ubiegłego roku mieliśmy tak naprawdę powtórkę działań z tamtego okresu – powiedział.
Były przewodniczący “Solidarności Walczącej” stwierdził, że cała sytuacja związana z wykładem Baumana była prowokacją wobec środowisk młodzieżowo-kibicowskich zastawioną przez wrocławskie pseudoelity z prezydentem miasta na czele.
– To jest swoista “ustawka”. Pan Dutkiewicz i prowadzący spotkanie nawet nie próbowali wejść w dialog z protestującymi. Po 25 latach od transformacji takie wydarzenia absolutnie nie powinny mieć miejsca – dodał Morawiecki (oba cytaty za wPolityce).
Jeżeli ta informacja jest prawdziwa – a nie sądzę, aby profesor Marczak pozwalał sobie na upublicznianie plotek – należy oczekiwać stosownych działań ze strony naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, miało bowiem miejsce ewidentne naruszenie statusu dyplomatycznego przez konsula Niemiec we Wrocławiu.
















