Czy polscy oficerowie cenią Jaruzelskiego?

Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak w odpowiedzi na twitterowy komentarz publicysty oraz eksperta do spraw międzynarodowych i obronności Pawła Woźniaka w sprawie asysty wojskowej na pogrzebie generała Wojciecha Jaruzelskiego: "To Pan mógł zablokować haniebną decyzję o wojskowej asyście, jak się czuli ci młodzi żołnierze?" napisał: "Jakkolwiek to oceniać, większość żołnierzy ma zupełnie inny stosunek do…

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
2 czerwca, 2014
Post thumbnail default dark

Na podstawie tych słów wolno domniemywać, że minister podziela negatywną ocenę Woźniaka o komunistycznym dyktatorze i to mu się chwali. Przeraża mnie jednak, że według niego inaczej myślą o sowieckim namiestniku w Polsce żołnierze, a już zupełnie nie rozumiem, co to ma wspólnego z incydentami na Powązkach Wojskowych w kolejne rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego.

Jeżeli rzeczywiście jakaś część oficerów (bo sądzę, że to raczej ich miał na myśli Siemoniak, a nie szeregowych członków kompanii honorowej) uważa Jaruzelskiego za postać pozytywną, byłoby to najlepszym dowodem na istnienie “złogów komunistycznych” w naszej armii i fatalnie świadczyłoby o intelektualnym oraz moralnym poziomie jej kadry, nie mówiąc już o historycznej ignorancji.

Używam trybu przypuszczającego, ponieważ nie chce mi się wierzyć, żebyśmy 25 lat po zmianie ustroju mieli w Wojsku Polskim sporą grupę oficerów rozumujących w czysto peerelowskich kategoriach i nie rozróżniających posłuszeństwa od zdrady.

Doskonale pamiętam, jak śp. pułkownik Ryszard Kukliński bronił Sztabu Generalnego LWP za czasów swej służby w nim twierdząc, że była to najbardziej patriotyczna i antykomunistyczna struktura w Polsce Ludowej. Podobnie oceniał większość oficerów służących w linii. A przecież minister obrony narodowej ma kontakt głównie właśnie ze sztabowcami i z wyższymi dowódcami liniowymi. Skoro wówczas, kiedy za ujawnienie takich poglądów groziły poważne represje, uważali oni Jaruzelskiego za zdrajcę, to wierzyć mi się nie chce, aby ich następcy w wolnej Polsce mieli diametralnie inne zdanie na jego temat.

Obawiam się, że w ferworze twitterowej wymiany zdań minister Siemoniak dokonał niesprawiedliwego, krzywdzącego jego podwładnych uogólnienia. Ciekawy jestem, czy któryś z oficerów odważy się zabrać publicznie głos w obronie dobrego imienia i honoru Wojska Polskiego?

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter