Siostra księdza Janina powiedziała korespondentowi radia Svaboda, że wie o zamknięciu sprawy, ale nie chciała tego komentować.
– Kto odpowie za to, że niewinnego księdza brutalnie zatrzymano, sześć miesięcy bezpodstawnie przetrzymywano w areszcie śledczym, szydzono z niego, przy czym nikt nie poinformował o przyczynach i okolicznościach zatrzymania rodziny ani przełożonych? Tzw. sprawa karna rozsypała się, nie doszło do rozprawy sądowej, ale żadnego publicznego wyjaśnienia, żadnych przeprosin ze strony służb specjalnych nie usłyszeliśmy. “Sprawa Lazara” była próbą zastraszenia Kościoła Katolickego i wszystkich chrześcijan na Białorusi – skomentował Sewieryniec w portalu.
Ks. Lazar został oskarżony o “przekazywaniu pieniędzy i dóbr materialnych człowiekowi, który jest oskarżony o szpiegostwo na rzecz innego państwa” i aresztowany w lipcu 2013 roku. Z więzienia białoruskiego KGB zwolniono go po sześciu miesiącach.
“Ksiądz Lazar jest obywatelem Białorusi, ukończył Wyższe seminarium Duchowe w Grodnie, przedtem studiował w Polsce. W kwietniu br. został mianowany administratorem parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Borysowie. Wcześniej pełnił posługę kapłańską w Marinej Gorce ( powiat Puchowicze w obwodzie mińskim)” – czytamy w Kresach.
















