Tę drugą interpretację przedstawił w programie Telewizji TVN 24 “Kropka nad i” Michał Kamiński, ale nie przekonał do niej Moniki Olejnik, która go wyśmiała. Podchwycił ją natomiast sam zainteresowany, pisząc na Twiterze: “I tej wersji będziemy się trzymać.”
Wprawdzie na nagraniu wyraźnie słychać o lasce i nie ma możliwości popełnienia takiej pomyłki, jak ze słowem “pivotalny”, które początkowo redakcja tygodnika “Wprost” odczytała jako “dygotalny”, ale – jak widać i słychać – zabawa ważnych (aczkolwiek niepoważnych) polityków trwa w najlepsze.
A ja już nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Jeśli wziąć jednak pod uwagę, że sprawa dotyczy Polski, to odpowiedzialnemu człowiekowi śmiech musi zamrzeć na ustach.
















