“Dziennik Polski” ustalił, że kandydaci na ten kierunek na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz na 12 innych uczelniach w Polsce nie muszą wybierać historii jako przedmiotu maturalnego. A dlaczego nie wybierają? Bo jest to trudny egzamin.
“- To pójście na łatwiznę i efekt ciągłego obniżania poziomu szkolnictwa wyższego. Nasze uniwersytety będą zajmowały coraz niższe miejsca w światowych rankingach. Niedługo dojdzie do tego, że w ogóle zrezygnuje się z naboru na historię” – powiedział gazecie Grzegorz Surdy z Obywatelskiej Komisji Edukacji Narodowej, który dwa lata temu wziął udział w proteście głodowym w obronie lekcji historii w szkołach średnich.
Co zdają kandydaci w zamian? Najczęściej język polski, filozofię i geografię. Ale jeśli zdecydują się na historię, jest ona punktowana podwójnie.
Na utrzymanie obowiązkowej matury z historii dla kandydatów na ten kierunek zdecydowały się jedynie Uniwersytet Warszawski i Wrocławski.
Profesor Andrzej Chwalba stwierdził w rozmowie z “DP”, że Polskie Towarzystwo Historyczne wielokrotnie zwracało uwagę na źle skonstruowany egzamin maturalny z historii. Niestety, bezskutecznie.
















