Żegnamy dziś Władysława Bartoszewskiego – naszego wielkiego przyjaciela i naszego ważnego, wybitnego nauczyciela. Także mojego przyjaciela i mojego nauczyciela – mówił prezydent Bronisław Komorowski podczas uroczystości pogrzebowych Władysława Bartoszewskiego.
Prezydent podkreślał, że żegnamy wspaniałego człowieka, który dla całych pokoleń Polaków był jest i będzie przykładem, a nawet więcej – wzorem, prawdziwym wzorcem postaw obywatelskich i patriotycznych. – Władysław Bartoszewski całym życiem świadczył o prawdziwości własnych słów, że “patriotyzm polski nie polega na mówieniu, tylko na służbie” – dodał.
– Władku! Miałeś odwagę i rację głosząc, że warto być przyzwoitym. Poświadczyłeś to w pełni własnym życiem. Dziękujemy i z całego serca poświadczamy: Władysław Bartoszewski dobrze zasłużył się Ojczyźnie! – podkreślił prezydent.
Bronisław Komorowski przypomniał, że Władysław Bartoszewski po latach podsumował wiedzę o życiu w ten sposób: “Ludzie zachowują się albo przyzwoicie, albo nieprzyzwoicie. I to jest podział elementarny” ; “Nauczyło mnie życie, że ludzi nie wolno oceniać wedle ich sympatii czy poglądów politycznych, ale według kryterium prawości”.
Wspominał również, że Władysław Bartoszewski rozpoczął trudny, ale zwycięski dialog z Niemcami. – To właśnie on, były więzień Auschwitz, uczył młodych ludzi prawdy jednocześnie o zbrodniach totalitaryzmu hitlerowskiego i stalinowskiego. W wolnej Polsce to pojednanie, które rozpoczynał także Władysław Bartoszewski stało się faktem. I pewnie ma Władysław Bartoszewski w swojej duszy jakąś formę satysfakcji, że żegnają go dzisiaj i Prezydent Republiki Federalnej Niemiec, zjednoczonych Niemiec i Prezydent wolnej Polski razem – mówił Bronisław Komorowski. – Władysław Bartoszewski i potem służył pojednaniu jako ważny polityk niepodległej już Ojczyzny, został i wtedy wielkim promotorem oraz przyjacielem polsko-niemieckiego partnerstwa w zjednoczonej Europie – dodał.
Prezydent przypomniał także, że Władysław Bartoszewski w dziele “Ten jest z Ojczyzny mojej”, umiał przedstawić światu złożoną prawdę o stosunkach polsko-żydowskich w czasach Zagłady, potrafił skutecznie przedstawić prawdę o wielkości tych, którzy ratując ludzkie istnienia – ratowali zarazem cały świat.
Bronisław Komorowski zakończył wystąpienie słowami Jana Kochanowskiego: “A jeśli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą ojczyźnie. Wątpić nie potrzeba!”
















