Jest to system sztucznych zabezpieczeń, który pozwala poruszać się ze sprzętem asekuracyjnym. Naczelnik TOPR Jan Krzysztof przyznał w rozmowie z Radiem Kraków-Małopolska, że via ferrata zwiększa bezpieczeństwo turysty, ale tylko wtedy, gdy posiada on odpowiedni sprzęt (uprząż asekuracyjną, lążę z absorberem i kask) oraz doświadczenie. – Osobiście nie jestem zwolennikiem via ferrata z powodów estetycznych. Żelazna droga to bardzo dużo żelastwa, lin stalowych, kotw, które szpecą krajobraz – skomentował na antenie krakowskiej rozgłośni.
Wielu przewodników górskich oraz członków Tatrzańskiego i Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego jest jednak przeciwnego zdania. Uważają oni, że tylko via ferrata uchroni życie i zdrowie turystów koniecznie chcących przejść ten najtrudniejszy szlak w Polsce.
Na Orlej Perci – podobnie jak na innych skrajnie trudnych szlakach wysokogórskich – są zabezpieczenia w postaci stalowych klamr, łańcuchów i drabinek. Niestety, wybierają się na nią także osoby, które nie mają świadomości, że w takie miejsca nie wolno chodzić bez profesjonalnego sprzętu.












