Borsuk to pijak i złodziej

Niedawno pisałem tutaj o upojonym alkoholem szczeniaku, którego potraktowała w ten sposób żebrząca na ulicach Poznania Rumunka, aby wzbudzić litość przechodniów (niestety, zdechł z przedawkowania w schronisku dla zwierząt) oraz o pewnym angielskim psie - nałogowym pijaku, a już przychodzi mi podzielić się z czytelnikami kolejną informacją z tego samego gatunku.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
2 sierpnia, 2015
Post thumbnail default dark

Jak podało Radio RMF FM, strażnicy miejscy znaleźli na plaży w Rewalu pijaną do nieprzytomności samicę borsuka, która najpierw ukradła turystom, a potem duszkiem wypiła siedem piw.

Ochrzczona imieniem Wanda borsuczyca rozgryzła kapsle zębami, a zawartość opróżniła. Strażnicy znaleźli siedem pustych flaszek.

– W krzakach były jeszcze dwie butelki, których Wandzia nie dała już rady wypić. Być może tam zaczęła imprezę. Widać poczuła lato – powiedziała dziennikarzowi RMF Marzena Białowolska ze szczecińskiej fundacji “Dzika Ostoja” która zaopiekowała się zalanym w sztok borsukiem.

Zastanawiające jest, w jaki sposób borsuczyca przeniosła ukradzione zapewne w którymś z ośrodków turystycznych piwo na plażę.

– Wandzia to pijak i w dodatku złodziej, bo każdy borsuk to pijak i złodziej – zażartowała pani Marzena nawiązując do słynnej sceny z filmu Stanisława Barei pt. “Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?”.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter