“Na początku stanu wojennego, podczas pacyfikacji obu zakładów, od milicyjnych kul zginęło 9 górników z Wujka, a kilkudziesięciu pracowników obu kopalń zostało rannych. Prawomocny wyrok, skazujący byłych milicjantów z plutonu specjalnego ZOMO, zapadł w 2008 r” – czytamy w depeszy PAP.
W aktach znajdują się m.in. materiały Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Gliwicach, która prowadziła w latach 1981-1982 śledztwo w sprawie poległych i rannych górników oraz inne dokumenty wytworzone przez organy milicji zawierające informacje o działaniach związanych z likwidacją strajków na terenie objętych strajkami kopalń.
– Po opracowaniu akta te zostaną włączone do naszych zasobów i będą udostępniane na takich samych zasadach, jak pozostałe dokumenty z archiwum IPN. Wgląd w nie będą miały osoby represjonowane w PRL, naukowcy, dziennikarze – powiedziała PAP Monika Kobylańska z KO IPN.
Dzień przed pacyfikacją Wujka zomowcy użyli broni w Manifeście Lipcowym, raniąc 4 osoby.
“Sterowane przez władze śledztwo w sprawie odpowiedzialności milicjantów za użycie broni palnej podczas pacyfikacji umorzono. Do odpowiedzialności pociągnięto natomiast organizatorów strajku. Sprawa została wznowiona po upadku komunizmu. Prawomocny wyrok, skazujący byłych milicjantów z plutonu specjalnego ZOMO za strzelanie do górników na karę od 3,5 do 6 lat więzienia, zapadł dopiero po blisko 15 latach rozpatrywania tej sprawy, w czerwcu 2008 roku. Były dowódca plutonu specjalnego ZOMO został skazany na 6 lat więzienia, dwaj jego podwładni na 4 lata, a 11 innych – na 3,5 roku więzienia” – napisała Polska Agencja Prasowa.
















