W Mariupolu na pomoc MSZ aktualnie czeka zaledwie czterdzieści osób.
– Pytają, dlaczego tak kompleksowo niesiemy pomoc tym z Syrii, a nie chcemy wyciągnąć ręki do swoich – powiedziała w rozmowie z PR wiceprezes Towarzystwa Kultury Polskiej Donbasu Wiktoria Charczenko.
Ci, którzy oczekują na pomoc na wschodzie Ukrainy oraz przyjechali do Polski na własny koszt nie otrzymali od władz RP żadnej pomocy systemowej w przeciwieństwie do zapowiedzi udzielenia jej 12 tysięcy muzułmańskich uchodźców z Bliskiego Wschodu i z Afryki Północnej.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało Polskie Radio, że na początku 2015 roku ewakuowano – z powodu konfliktu z prorosyjskimi separatystami – ze wschodniej Ukrainy 178 osoby posiadające Kartę Polaka lub mogące udokumentować polskie pochodzenie.
Jest dla mnie oczywiste, że przede wszystkim powinniśmy sprowadzać do Polski naszych rodaków, którzy pozostali po 1920 i po 1945 roku za wschodnimi granicami Rzeczypospolitej. I zastanawiam się, jak poradzimy sobie z przyjęciem 12 tysięcy (taką liczbę ma nam zamiar przydzielić Komisja Europejska) obcych nam kulturowo, religijnie, mentalnie i cywilizacyjnie arabskich imigrantów, skoro nie potrafimy zapewnić tego samego bliskim nam pod każdym względem Polakom z nieodległych terenów na wschodzie.











