Jak poinformował “Tygodnik Podhalański”, kilka dni temu o godz. 5.00 rano dyżurny policji odebrał telefon od mężczyzny, który stwierdził, że na ulicy Chałubińskiego zaatakowały go dwa niedźwiedzie idące w stronę centrum miasta. Gdy na miejsce dojechał patrol, policjanci nie odnaleźli jednak ani przerażonego człowieka, ani zwierząt.
“- Skontaktowaliśmy się ze zgłaszającym, który powiedział, że jeden z niedźwiedzi wyjadł mu z plecaka pożywienie, ale on sam znajduje się już w hotelu i nie potrzebuje pomocy” – poinformował tygodnik rzecznik prasowy zakopiańskiej policji aspirant sztabowy Roman Wieczorek.
Czy to aby na pewno były niedźwiedzie, a nie znacznie mniejsze gryzonie w kolorze białym?










