Tak się złożyło, że w tym samym dniu radni rzekomo dotrzymującej zobowiązań partii w Sejmiku Województwa Małopolskiego nie poparli koleżanek i kolegów z Platformy Obywatelskiej w bardzo ważnym głosowaniu. Dotyczyło ono odroczenia o tydzień wyboru nowego marszałka Małopolski (Marek Sowa został posłem), czego domagała się będąca w mniejszości reprezentacja Prawa i Sprawiedliwości, podczas gdy PO chciała wyboru swojego kandydata już we wtorek.
Wręcz humorystycznie zabrzmiały w tym kontekście słowa wypowiedziane przez Piechocińskiego do dziennikarzy:
– U nas ludzie są odpowiedzialni. Trzeba budować szacunek do PSL-u, a nie latać od ściany do ściany.
Nie tylko w Małopolsce, ale w wielu innych sejmikach radni Stronnictwa już zaczynają kalkulować, czy nie dogadać się z mogącym teraz oferować mnóstwo intratnych posad PiS, bezceremonialnie porzucając obecnego koalicjanta, który nie gwarantuje im już profitów za jakimi przepadają politycy PSL wszystkich szczebli.
Zdaniem Piechocińskiego – w które nie wierzy nawet chyba on sam – ludowcy nie zamierzają porzucać Platformy, a wrogie plotki na ten temat rozpuszcza PiS.
Jestem przekonany, że już wkrótce w wielu województwach nastąpi odwrócenie sojuszy przez PSL i nie zmienią tego żadne formy zaklinania rzeczywistości przez polityka, który bardzo szybko doprowadził kierowaną przez siebie partię do upadku.










