– Moją rolą w Kancelarii Premiera jest rozbudowa komunikacji w internecie poprzez bezpośredni kontakt z obywatelami. Mam prawo dobrać sobie współpracownika, który będzie mi w tych kwestiach doradzał. Chciałem, żeby to była osoba, która wywodzi się ze środowiska internetowego. Systematycznie będziemy wprowadzać nowe formy komunikacji, takie jakie daje XXI wiek – powiedział portalowi Wirtulnemedia.pl Szernefeker, który był szefem internetowej kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy, a od 25 października jest jednym z najmłodszych posłów Prawa i Sprawiedliwości.
Mimo zaangażowania politycznego Rybicki nie zawiesił działalności publicystycznej. – W mediach nie pracuję od lutego 2015 roku, odszedłem z Wirtualnej Polski przechodząc do sztabu Andrzeja Dudy. Pisałem potem jeszcze tylko felietony dla “Gazety Polskiej Codziennie”, ale z tego już też zrezygnowałem. Ostatni mój tekst w “GPC” był kilka tygodni temu, na blogu nie pisałem już od miesięcy. Ale to z braku czasu raczej, bo nie zamierzam definitywnie porzucić blogowania – wyjaśnił portalowi.
W sierpniu br. Rybickiemu wytknięto, że nie ogłosił wprost odejścia z dziennikarstwa do sztabu PiS, w czym on sam nie widział jednak nic niestosownego.
– Przecież nie było już tajemnicą, gdzie pracuje, a felieton to nie materiał dziennikarski, tylko prezentacja poglądów. Jakby “Gazeta Wyborcza” mnie zaprosiła do pisania felietonów, to też bym nie odmówił – dodał.
Wirtualne Media przypomniały, że Paweł Rybicki pisał teksty do serwisów Hotmoney.pl, Biztok.pl i Money.pl, Pardon.pl i Serialowa.pl, a od 2006 roku regularnie prowadzi blog w Salonie 24.
















