W trosce o sen posłów i pracowników Sejmu

W Kancelarii Sejmu RP ruszyła kontrola Państwowej Inspekcji Pracy, która ma zbadać, czy w niższej izbie parlamentu nie były łamane prawa pracowników podczas nocnych obrad w ostatnich miesiącach - dowiedziała się "Rzeczpospolita".

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
13 marca, 2016
Post thumbnail default dark

PIP starał się zainteresować tą sprawą poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza, który skierował do marszałka Marka Kuchcińskiego z Prawa i Sprawiedliwości list w sprawie nadgodzin, jakie pracownicy Sejmu wypracowują w trakcie nocnych posiedzeń.

“Poseł zauważył, że pod koniec stycznia głosowania zostały przeniesione z popołudnia na noc tylko dlatego, że wieczorem odbywała się gala <Gazety Polskiej> z udziałem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wcześniej Sejm również wielokrotnie pracował nocą, m.in. przyjmując zmiany w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym” – czytamy w gazecie.

Posłów nie obejmuje kodeks pracy, ale nocne posiedzenia Sejmu wymagają zaangażowania około trzystu innych osób z obsługi, które mają normowany czas pracy, powinny więc dostać pieniądze za nadgodziny.

Maria Kacprzak-Rawa z PIP powiedziała “Rzeczpospolitej”, że do inspekcji nie dotarło pismo posła Brejzy, ale ponieważ z mediów wiadomo, iż obrady Sejmu trwają w nocy i być może nie jest dotrzymywany 11-godzinny czas odpoczynku, kierownictwo samo zdecydowało o kontroli, której wyniki kontroli mają być znane pod koniec marca.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter