Alkohol w tej postaci – opracowanej przez jednego z amerykańskich badaczy – jest już dostępny od ubiegłego roku w USA oraz w kilku innych krajach.
“Proszek wystarczy rozpuścić w odpowiedniej ilości wody i napój alkoholowy jest już gotowy. Jego smak ma w niczym nie odbiegać od tradycyjnych drinków” – czytamy w gazecie.
Brzózka zwrócił na łamach “GPC” uwagę, że taki produkt jeszcze bardziej ułatwiłby i tak prosty dostęp do mocnych trunków, zwłaszcza nastolatkom:
” – Napój alkoholowy można by sporządzić wszędzie: w domu, na wycieczce czy imprezie masowej. Poza tym palcohol utrudniałby kontrolę rodziców i opiekunów nad dziećmi. Znacznie trudniej zauważyć niewielką torebkę z proszkiem niż butelkę czy puszkę.
Rozpuszczając sproszkowany alkohol w małej ilości wody, można uzyskać bardzo wysokie stężenie. Wypicie takiego roztworu grozi śmiercią.”
Mniej cierpliwi nie muszą nawet rozpuszczać alkoholowego proszku, ten sam efekt upicia się można bowiem uzyskać wciągając go nosem jak narkotyk. Nb. najszybciej uzyskuje się stan nietrzeźwości wylewając wódkę na rozpalone kamienie w saunie, ponieważ wchłania się ją wtedy całą powierzchnią skóry.
Dyrektor PARP chciałby wpisania zakazu sprzedaży palcoholu do ustawy o wychowaniu w trzeźwości.
Rzecznik Prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar wyjaśnił “Gazecie Polskiej Codziennie”, że legalne wprowadzenie sproszkowanego alkoholu na rynek polski nie jest łatwe, ponieważ jako produkt z kategorii nowej żywności musiałby zostać pozytywnie zaopiniowany przez Europejski Urząd Bezpieczeństwa Żywności, co jest bardzo długotrwałym procesem. Barierą w popularyzacji palcoholu jest również jego wysoka cena.
















