Letni limit 180 osób wynika z troski o roślinność na Kasprowym i w jego najbliższych okolicach, którą zadeptuje tłum ceprów.
– Chcieliśmy skorzystać z tego zwiększonego ruchu też w celu przeprowadzenia badań, które pokażą, gdzie turyści wywierają najbardziej szkodliwy wpływ na środowisko, m.in. po to by podjąć działania, które zniwelowałyby ten wpływ – powiedział Radiu Kraków-Małopolska prezes PKL Janusz Ryś.
Właśnie ten argument przekonał władze TPN do pozytywnego zaopiniowania wniosku właściciela kolejki.
-Zainteresowanie kolejką jest duże. Takie zwiększenie przepustowości jest możliwe wyłącznie w celach monitoringowych – stwierdził na antenie krakowskiej rozgłośni Bogusława Chlipała z dyrekcji Parku.
Dla stojących w długiej kolejce w Kuźnicach chętnych do wyjazdu na Kasprowy Wierch motywacja jest obojętna, liczy się wyłącznie skrócenie czasu oczekiwania na wejście do wagonika.
















