“Pasy” zawsze podkreślały, że są bardzo mocno związane z podwawelskim grodem i dlatego reklamują się typowo krakowskim sformułowaniem “na pole”. Mieszkańcy wielu innych regionów Polski użyliby w tym kontekście frazy “na dwór”.
A jeżeli Cracovia nie będzie się spisywać w piłkarskiej ekstraklasie na miarę oczekiwań swoich wiernych (często od kilku pokoleń) kibiców, jej trener może usłyszeć z trybun: “idze, idze, bajoku”, prezes zostanie nazwany “klarnetem bosym”, a pudłujących zawodników dościgną ponaglenia: “weźże, grajże lepiej, chopoku”.










