“Mężczyzna przysiadł na chwilę, żeby odpocząć. Wtedy pojawił się kot i zaczął chodzić wokół niego. Jakby chciał powiedzieć: wstań i chodź za mną – twierdzi mężczyzna – Ruszył pierwszy, co chwilę oglądając się za siebie, jakby sprawdzając, czy aby na pewno za nim podążam. Poprowadził mnie do ścieżki, którą zszedłem do doliny, do niewielkiej wioski Gimmelwald” – czytamy w brytyjskiej gazecie (cytaty za RMF).
Węgier utrwalił to wydarzenie na filmiku z czarno-białym kotem w roli głównej, który umieścił na YouTube.
“Post wzbudził ogromne zainteresowanie i został szybko rozpowszechniony wśród mieszkańców szwajcarskiego miasteczka Gimmelwald. Wkrótce okazało się, że czarno-biały ratownik należy do pary, która prowadzi pobliski hotel” – napisał “Independent”.
















