Radio RMF FM dowiedziało się nieoficjalnie, że prace rozpoczną się w przedsionku krypty pod wieżą Srebrnych Dzwonów królewskiej katedry na Wawelu 14 listopada nad ranem, kiedy zostania otwarty sarkofag. Na czas ekshumacji zwłok Lecha i Marii Kaczyńskich nie będzie dostępu całe na wawelskie wzgórze.
“Szczątki prezydenta i jego małżonki zostaną przewiezione pod eskortą policji do Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tam, według naszych informacji z prokuratury, od razu mają się zacząć szczegółowe badania, przy wykorzystaniu najnowocześniejszego sprzętu – chodzi między innymi o przestrzenne zobrazowanie radiologiczne zwłok, a także o pobranie różnego rodzaju próbek. Przeprowadzone też będą badania DNA. Po otrzymaniu ich wyników – być może już po kilkudziesięciu godzinach – planowany jest ponowny pogrzeb pary prezydenckiej” – czytamy na stronie internetowej RMF.
Wkrótce potem planowane są co najmniej cztery ekshumacje w Warszawie i w Lublinie, a pozostałe do końca br.
Ponad 200 członków rodzin ofiar poprosiło w liście otwartym do “wszystkich ludzi dobrej woli, duchownych i przedstawicieli władz” o powstrzymanie tej bolesnej dla nich procedury prokuratorskiej. Poparł ich Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, który w piśmie do Prokuratury Krajowej podkreślił, że rodziny “mają prawo wystąpić do sądu przeciwko decyzji prokuratury o ekshumacjach ich bliskich”. Jego zdaniem mamy do czynienia z wkroczeniem w sferę prawnie chronionych dóbr osobistych (kult zmarłych) i trzeba ustalić, czy takie działania śledczych są uzasadnione.
Jako pierwszy zapowiedział zaskarżenie do sądu postanowienie prokuratury o ekshumacji jego żony mąż Jolanty Szymanek-Deresz. W podobnym duchu wypowiedziała się wdowa po Aramie Rybickim.
Nie wiadomo, jaki charakter będą miały powtórne pogrzeby ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku, a w szczególności prezydenckiej pary.
















