Nie będzie referendum w Warszawie w sprawie Gronkiewicz-Waltz

Mimo zebrania 140 tysięcy podpisów nie odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz jako bezpośrednio zamieszanej w aferę reprywatyzacyjną i nie będącą w stanie jej wyjaśnić - poinformowała Polska Agencja Prasowa.

File5e40ad7cec638author202002092010
Stanislaw Debicki
7 grudnia, 2016
Post thumbnail default dark

Były burmistrz Ursynowa Piotr Guział powiedział podczas konferencji prasowej, że ta liczba może nie wystarczyć, chociaż przekroczony został wymagany próg (132 700).

– Doświadczenie referendów z innych miast , a także referendum warszawskiego w 2013 roku pokazuje, że w tak ogromnej liczbie podpisów trzeba mieć ok. 25-30 procent podpisów tzw. “górki”, żeby być pewnym, że wśród nich jest ta wymagana liczba właściwych. Przy takiej liczbie podpisów zdarzają się podwójne czy niepełne, z brakującymi cyframi w numerze PESEL. Dlatego te kilka procent nadwyżki to jest za mało, żeby angażować siły i środki komisarza wyborczego – zaznaczył Guział (cytaty za PAP).

Zarzucił bierność politykom zwłaszcza z Prawa i Sprawiedliwości, że nie przyłączyli się do akcji referendalnej.

– Wszyscy wy w opozycji do Hanny Gronkiewicz-Waltz macie usta pełne frazesów.

Kiedy przyszedł czas powiedzenia “sprawdzam”, czas nie słów, a czynów, zabrakło was, nie było was. Wszystkie partie opozycyjne względem Platformy Obywatelskiej, na czele z PiS- em zachowują się jak Armia Czerwona w 1944 roku. Staliście na brzegu i z szyderczym uśmiechem patrzyliście, jak Warszawa się wykrwawia, patrzyliście z szyderczym uśmiechem
na dramat 40 tysięcy ludzi wyrzuconych z mieszkań w wyniku reprywatyzacji – dodał.

Jego zdaniem nie wolno jednak zmarnować potencjału, jaki niesie ze sobą zebranie tylu podpisów.

“Guział był już inicjatorem referendum ws. odwołanie Gronkiewicz-Waltz w 2013 r.

Okazało się ono nieskuteczne” – przypomniała Polska Agencja Prasowa.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter