Łukasza Urbana zamordowanego przez islamskiego terrorystę podczas ataku na uczestników bożonarodzeniowego jarmarku w Berlinie (pisałem o tym 25 grudnia) powiedział Telewizji TVN 24, że na koncie jest już ponad 900 tysięcy złotych.
– Zdecydowałem się zebrać pieniądze, bo Łukasz był kierowcą i żywicielem rodziny. Już nigdy więcej nie będzie mógł wesprzeć swoich bliskich. Pieniądze, które im damy, zastąpią jego wypłaty i mam nadzieję, że pomogą jego rodzinie żyć bez większych trudności. Myślałem, że zbierzemy kilka tysięcy funtów i wyślemy pieniądze żonie Łukasza, żeby wspomóc ją w organizacji pogrzebu. Do składki przyłączyli się Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii, ale też wasi rodacy, którzy są w kraju.
To była masowa składka, kwota stale się zwiększała. Bardzo się cieszę, że tak to się potoczyło – dodał.
W Niemczech podpisywana jest natomiast petycja do prezydenta Joachima Gaucka w sprawie przyznania Łukaszowi Urbanowi Orderu Zasługi (Bundesverdienstkreuz). Przygotowała ją ekspertka relacji transatlantyckich związana z waszyngtońskim Brookings Institute doktor Constanze Stelzenmueller. Mówi się także o wzniesieniu pomnika bohaterskiego polskiego kierowcy, który prawdopodobnie uratował życie wielu ludziom.
















